miły weekend

Błogo było mi z moją rodziną i jedną i drugą.
Wspólny obiad z teściami to mam nadzieję kolejny etap w ich pożyciu, kulturalny, miły, spokojny. Taki, że chce się tam być.
Deser z Mamą i Siostrą, która (Mama) pierwszy raz w życiu postanowiła zrobic mi urodzinową niespodziankę i przyjechać, troszkę na wyrost, ale jednak. To wiele dla mnie znaczyło.
Dziękuję wszystkim za ich obecność i bliskość.
A Frankowi i Karoli za opierunek całą sobotę, wysłuchanie moich żali i te pyszne kotlety :) Już wszystko w porządku. Stoję na baczność i mocno podnoszę głowę.

Posted in 1 | No Comments »

z zapisów archiwalnych..ciągle to samo

Nie wiem od czego to zależy, zupa pomidorowa wyszła całkiem “bez serca”,
od poniedziałku cierpię na jadłowstręt i jem bez przyjemności, mało tęsknie, mało myślę, mogłabym stać oparta o mur, wystawiona frontem do słońca i grzać się bezczynnie.
Przepełniona malkontentnym nastrojem, wykrzywiam usta w nieludzkim grymasie, mam ochotę pomarudzić, mówić mało albo wcale, palić, pić i czytać.

Może to efekt wczorajszego wieczoru i długiej rozmowy, dopiero po powrocie, pierwszy wykonany odruch , uświadomił mi, że nie było muzyki, co nie znaczy że jej brakowało. Nasze wypowiedzi przepełnione żywymi emocjami, opowieści, obawy..

Posted in 1 | 1 Comment »

starość

Jeśli nie szanujemy starości, to tak jakbyśmy siebie nie szanowali. Od niej nie da się uciec, nie wiedząc kiedy zaczniemy wzruszać się z byle powodu, na naszych rękach pojawią się wątrobowe plamy, skóra zacznie przypominać indyczą szyję, oczy tworzyć coraz mniejsze szparki, zaczniemy budzić litość, współczucie bądź szacunek, nawet jeśli na niego nie zasłużyliśmy.

Posted in 1 | 1 Comment »

Po wypadzie na wieś

Już jesteśmy, odgarniamy zebrany kurz.
Luis chory z rozwaloną łapą, kuśtyka śmiesznie i prawie nie wstaje z miejsca, dobrze niech się kuruje.
Zapomniałam o twitterze bo tam nie korzystałam z tego rodzaju rozrywek.
Czuję ogarniającą mnie samotność, choć tęskniłam do swojego kąta.
I tak jest zawsze że chcesz tego czego nie masz.

Bierz się w garść i do roboty.
Przynajmniej urząd dziś załatw. Musisz

Posted in 1 | No Comments »

koszmary

Zdarza mi się zdrzemnąc w ciągu dnia, nierzadko wtedy śnię, a obrazy pojawiające się w głowie to nic innego jak najgorsze koszmary.
Czy ktoś potrafi wyobrazić sobie niemoc, kiedy nagle staję się w swoim życiu kimś w rodzaju siostry własnego męża.
Pojawia się jakaś obca kobieta, która jest jego żoną, ja opiekuję się ich dzieckiem , które kocham i jest jakby moje ale nie moje.
A w łazience obok mnie stoi jego teściowa, obca , gruba baba i trajkoce mi za uchem dziwne historie?? po czym ładuje się w ubraniu do wanny, zaczyna myć zęby moją szczoteczką i jeszcze zasypia kiedy próbuje ją stamtąd wyciągnąć…
dziwne uczucie, wstałam z kacem moralnym i strasznym niesmakiem na życie.

Wiesz co, kocham Cię i nigdy nie chcę być kimś innym niż Żoną.

Posted in 1 | No Comments »

wieczór w O.

małe miasteczka bywają groźne, choć urokliwe.
Tu panie w sklepie mięsnym plotkują o rodzinie i znajomych wybierając co lepsze kawałki karkówki czy schabu.
Zerkają z półuśmiechem na ekspedientkę, która już doskonale wie że Pani B. lubi z tłuszczykiem.
Małomiasteczkowość ma swój smak, ale ja najbardziej lubię jej puste wieczory.
Cisza w O. bywa przejmująca, sąsiedztwo pociągu przypomina dzieciństwo, a dzisiejszy prószący ledwo, srebrny śnieg sprawił że okolica jawiła się bajecznie.
W takich chwilach zaczynam czuć się jak w domu, choć w ciągu dnia, nadal jest mi obco i nieswojo.

Posted in 1 | No Comments »

Felietony męża i żony

By dogłębnie nie wpaść w świat pieluszek, kupek i kaszek łapiemy się jak brzytwy możliwości robienia czegoś innego.

Właśnie B depcze mnie bezwględnie i próbnuje sie dobrac do klawiatury, albo zaslania ekran siadajac przed monitorem.
Mały terrorysta, nic to nie moge się poddawać. Postanawiam pisać dla swojej własnej satysfakcji, choć nic nie jest mnie w stanie zadowolić, takie wychowanie.
Szkoda mi wszystkich ludzi podobnych mi typem.
Po wczorajszym seansie wyszłam z przeświadczeniem, że nie trzeba być od razu geniuszem żeby coś zrobić, to takie proste.

Posted in 1 | 3 Comments »

pięknie wyglądasz

wchodzę na naszą klasę, nie moją …
oglądam kilka zdjęć znajomych
pod wszystkimi komentarze w stylu:
pięknie wyglądasz, wspaniala z was rodzinka, cudownie Ci w tej fryzurze..
zauważam pewna prawidlowość
utwierdzam się w swoim przekonaniu, kiedy kom o pięknocie postaci dotyczy ujecia zblazowanej dziewczyny,
zmeczonej ciaza, uchwyconej w nienaturalnej pozie posagowej z lekko senna mina.
Rozbawia mnie to do łez, po raz pierwszy tego feralnego dnia.

trzeba napisać że pięknie, a później obgadać przy kawie, że to wileloryb z tłustymi włosami.

Posted in 1 | No Comments »

najbardziej na świecie

boję się choroby swojego dziecka

ten strach przeraża mnie i paraliżuje, za każdym razem kiedy o tym myślę ganię się za ściąganie nieszczęść myślami,
choć mnie nie dotyczą.

Kiedy obcujesz już z tą kochaną, niesamowitą istotą świadomość śmierci staje się nie do zniesienia.

Posted in 1 | No Comments »

co może zrobić zdziczała matka

o skłonnościach introwertycznych…?
jak poradzić sobie z pustką, która wypełnia ją pomimo zalewu uczuć..

z kiełkującym ziarnem człowieka w łonie
Mając świadomość wypełnienia, brakuje czegoś swojego, intelektualnego polotu, którego nie potrafi odnaleźć
w swojej przeciętnej egzystencji.

Posted in 1 | No Comments »

« Previous Entries