Brzydzę się tym, kiedy ktoś w półsłowie rzuca mi coś na biurko, widząc że np, rozmawiam przez telefon, brzydzę się kimś kto nie znając mnie, z gruntu ocenia kim jestem i co mam pod skórą, brzydzę się starych dziadów silących sie na bycie fajnym, a tym którym przyjdzie do głowy żartować na temat mojego telefonu, to już nie wiem czy współczuć czy napisać na kartce najbliższego specjaliste od zaburzeń psychicznych.
I po takim wyznaniu, ponownie gotowa jestem do odnajdywania boskiego pierwiastka w otaczających mnie ludziach
miłego dnia całemu światu….
Kwiecień 6th, 2006 at 10:11
a ja sie boje operacji.
boje sie tez innych rzeczy o ktorych tu nie napisze
Kwiecień 6th, 2006 at 10:53
to może na blogu dobry tata , albo dobry mąż