Właśnie kroją mi męża. Powierzam mu myśli, i bardzo żałuję, że nie mogę tego czasu przeżyć w skupieniu, bo właśnie spędzam go w pracy, a tu jak wiadomo, ciągle coś z czegoś wynika i się dzieje.
Jestem dzisiaj w optymistycznym nastroju i czekam na koniec dnia i Jego odwiedzenie. A jak wróci, przywitają go same niespodzianki
Ciekawe czy operujący wiedzą, że Przemek ma dzisiaj imieniny.
Jedynym złotym środkiem jest w takim momencie zaufanie specjaliscie, że zrobi wszystko jak najlepiej i postara się nic nie skrzanić…
Kwiecień 18th, 2006 at 18:51
Miejmy nadzieje nic nie schrzanil..