Nikt nie potrafi wyzwolić we mnie tyle uczuć co On. Potrafi rozśmieszyć błahostką, rozmiłować jednym spojrzeniem i wkurzyć jednym słowem. Za każdym razem powtarzam, że będę mocna, że nie dam wyprowadzic się z równowagi, a później nagle o tym zapominam i nakrecony już we mnie trybik złości drąży kanał, jak jakiś ściek płynący. A gdzie ma oczyszczalnia??
Maj 11th, 2006 at 08:30
też w nim