Żmudna to praca na początku, ale od dzisiaj zamierzam planować sobie każdy dzień i wypełniać założenia co do joty. Bo jak tak dalej pójdzie to obudzę się po śmierci. Dlatego codziennie po przyjściu z pracy bądź do pracy zamierzam organizować sobie czas i nie jęczęć,że daleko że nie chce, że samotnie. Swiat mi daje szansę, więc póki mam czas muszę realizować to wszystko co chciałabym wiedzieć i umieć.
Zaczniemy od błahostki, ciągnącego się od czasów niepamiętnych prawa jazdy.
Zaznaczam też, że dobre kino interesuje mnie także, wiec proszę się nie zdziwić, jeśli samotnie wyskoczę sobie po pracy na jakiś seans.
Na dzisiejszy wieczór natomiast zaplanowany mam dyżur psi, bo Mąż będzie brylował w swoim fotoblogerskim światku, tryskając zgromadzoną przez tydzień energia i plując charyzmą
Maj 16th, 2006 at 14:23
musze sobie kupic wyświetlacz własnych błędów
Maj 16th, 2006 at 15:17
nie rozumiem do końca Twojej myśli, jest zbyt ogólna. Wytłumacz, niekoniecznie tutaj.