Wreszcie wrócił Lulis!! to co , że sierść będzie wirować w dzikim tańcu po mieszkaniu wraz z najlżejszym podmuchem, że piach weżre się w nierysujące kółka fotela i znowu zaczną zdzierać podłogę. Nic to wszystko, kiedy widzisz gumę przyczepioną do psiejskiego czoła (ciekawe skąd sie tam wzięła) i to cielbuniaste spojrzenie, ledwie drgający ogon – i przekaz, chyba znowu im się coś nie podoba, muszę rozbroić ich swoim uśmiechem.
i juz na psim obliczu możemy zaobserwować marszczocha numer 3 w skali od 1-10, oznacza to delikatnie spłaszczony ryj, minimalnie odłonięte wargi i uszy odchylone do tyłu
Dla zobrazowania owego opisu konieczne byłoby zdjęcie. Niestety pies na widokk aparatu, zapomina o odstawianym pokazie i w najlepsze rozochocony zaczyna żywo zainteresowany polować na nieistniejące światełka.
Maj 25th, 2006 at 09:36
dobrze ze pies nienawrócony
usmiech sie pojawił
Maj 25th, 2006 at 09:58
U Ciebie czy psa ?