Wczorajszy wieczór w komedii rozsmakował moje zmysły,więc po raz kolejny obiecuję że nie pozwolę sobie zapomnieć o teatrze.
Swiat widziany oczami kobiety bywa śmieszny, przejaskrawiony, czasem błahy, innym razem śmiertelnie powazny, wszystko jednak sprowadza się do jednego – nieprzejednanego pragnienia miłości. A w tej miłości wszędobylska naiwność, poświęcenie które rzadko bywa docenione. Ogólny podział na karierowiczkę, kurę domową, buntowniczkę słyszącą krzyk sałaty i wyrachowaną realistkę smaga delikatnie kobiecej natury, w sposób na poły komediowo i dramatycznie. Olszówka the best
Co do codzienności, nie znajduję w sobie zdolności zaplanowania nadchodzącego weekendu. I na wieś bym chciała i konno pojeździć i z Nim, ale On nie chce wyjeżdząc tam gdzie ja chcę. Jak to rozwiązać żeby poczuć pełną satysfakcję ze zrealizowanych zamierzeń.
Super Halina własnie tworzy komiks na “tutejszy temat”. Zaraz po publikacji postaram się sie to zeskanować. Co ja bym tu bez niej miała…