To smutne. Najpierw marzymy o czymś bezustannie, pielęgnujemy swoje pragnienia, jesteśmy pewni, że jeśli tylko zdołamy otworzyć furtkę, to zchwytane szczęście nas nie opuści, a potem to co wydawało się takie wspaniałe i wyczekane zwyczajnie powszednieje. Chcemy więcej i więcej, oswajamy się z powszedniejącymi rzeczami i akceptujemy taką kolej rzeczy.
Ale nie, dzisiaj sprzeciewiam sie swojej naturze, z letargu wyrwała mnie myśl Karoliny, że wracanie do pustego łóżka, kiedy ma sie kogoś ukochanego boli.
Ja mam swojego ukochanego, mamy wspólne łóżko.Kiedyś kiedy łóżka były oddzielne i w różnych domach, samotny sen i mnie bolał.
Teraz to ,że On jest każdego wieczoru obok po prostu mi spowszedniało, niezauważalnie zostałam oswojona z jego ciepłem, zapachem, obecnością. To powoli zaczyna być dla mnie normalnością, która nie zadziwiwa, a chcę by intrygowała.
Wczoraj tego nie doceniłam, dzisiaj muszę w dwójnasób.
Nawet kiedy popełniamy błąd, to nie jest on śmiertelny tylko wtedy kiedy zostaje uświadomiony i coś wnosi. Życię bezbłędne musiałoby być obrzydliwie monotonne.
cze
26
osobno
Posted in Bez kategorii | 6 Comments »
6 Responses
Leave a Comment
Czerwiec 26th, 2006 at 21:42
Taka normalnosc nabiera ponownie kolorow po chwilowym braku ukochanego…mi wystarczylo kilka dni z dala od ukochanego i na nowo docenilam jego codzienna obecnosc…On chyba tez odczul to w podobny sposob… poczulismy sie zupelnie tak jak na pocztaku naszej znajomosci…
Czerwiec 28th, 2006 at 01:58
a ja od kilkunastu dni tesknie. zasypiam z jego obrazem pod powiekami i zapachem w duszy. dociera do mnie, to przed czym tak sie bronilam…
Czerwiec 28th, 2006 at 07:35
musze wyjechac
Czerwiec 28th, 2006 at 08:43
albo ja
Czerwiec 28th, 2006 at 10:01
dla mnie wyjazd kojarzy się z czymś bardzo przyjemnym, wtedy nigdy nie zasypiam samotnie
Czerwiec 30th, 2006 at 22:22
A ja jade do Gdańska na 10 dni we Wrześniu i mi się na prawde tam jechać nie chce. I będzie osobno. No ale co zrobić, chciało się szkołę to się ma!
PS. Chce też wyjechać z Polski na parę dni. Wschód, Zachód – obojętne.