Kiedy On wszystko klepie jęzorem jak popadnie nie zostawiając wielu tajemnic dla siebie, stoje z boku i strofuje. Poczekaj , nie mów ludziom o tym co jest dopiero w fazie zalążka. Przeciez możesz w to wierzyć i cieszyć się, ale w głębi siebie. Nie wiem czy robi to z potrzeby dzielenia się z innymi swoją radością, czy z nieumiejętności trzymania języka za zębami, ale ja się wtedy obawiam. Zawsze gdy coś wychodzi pękam z radości, kiedy się nie udaję boli podwójnie, jest bardziej dotkliwe niż własna porażka, bo swoją ukrywasz pod skórą , dozujesz komu ile chcesz opowiedzieć, a kiedy jesteś tak blisko z drugą osobą to i ból dubeltowy.
W tym co wczoraj usłyszałam nie widziałam nic strasznego, ot głupi film, szkoda że mnie nie rozbawił, bo skoro już ktoś zabiera się do naśmiewania z drugie osoby to wypadałoby zrobić to humorystycznie, a ja tam widzę niedopracowane złośliwości.
Ubódł mnie inny kontekst , tajemniczo wciśnięty temat “przyjaciół” , którzy poklepują po plecach ,a z tyłu prawie im się palce łamią od krzyżowania. W takich sytuacjach uruchamia się mechanizm, kto , gdzie, kiedy… taka straszna przykrość, poczucie zdrady, ale za moment przychodzi refleksja, jakich przyjaciół, jakich znajomych. Przecież nie można oczekiwać od wszystkich, że będą szczerzy w swoim zachowaniu, że albo nielubią i tolerują, albo kochają i ślepo akceptują każdą wadę drugiego. Tego, tylko z konstruktywną krytyką możemy oczekiwać właśnie tylko od przyjaciół, a ludzi których spotykamy po drodze .. ufajmy, ale bez zbytniej nadziei, że z ich strony nie spotka nas żaden zawód. I jeszcze jedna refleksja Kochanie, szanujmy tych starych, pomimo ich wszystkich wad.
cze
6
Co chciałam powiedziec przy śniadaniu
Posted in Bez kategorii | 3 Comments »
3 Responses
Leave a Comment
Czerwiec 6th, 2006 at 12:18
zrobilem czystki na gronie. w sumie troche mnie to oprzytomnilo.
do wieczora. mam koszulki od weroniki
Czerwiec 6th, 2006 at 12:51
bedziemy mieli takie same koszule nocne
Czerwiec 6th, 2006 at 12:57
wogole one jakies takie damskie