Łagodnie wślizguje się trąbkami do środka, przytłumia a czasem wzmaga obrazem doznania. Tępy bo delikatny, lecz tylko z pozoru.. niemiarowy rytm unosi się, za chwilę opada, nie ma jednego ruchu, jest ich ilość ogromna. Połączenie typowych jazzowych dźwięków z odgłosem obieranych ziemniaków, piejacych kogutów, szalejących tłoków daje efekt zjawiskowy. Co na to mój organizm?? przyjmuje bez wzruszeń, po prostu z ciekawością i radością. Przy tych bardziej znanych kawałkach coś w nim pęka, ale tylko na chwilę..