Ostatnio mam nieodparte wrażenie, że wiele rzeczy robię bez sensu. Robię je, a nic z nich nie pozostaje. Zatem równie dobrze mogłabym zaniechać robienia czegokolwiek.
Czy długo wytrzymac możemy w stanie nicnierobienia, bez celu i przyszłości.
Jak długo mozemy odsuwac od siebie drastyczne rozwiazania. Czy zyc wygodnie można w niezgodzie z samym sobą?? czy życie zgodne ze swoimi wyobrażeniami musi zostać odkupione przez szereg niepowodzeń??
Co mi zostało z tego co już miałam i co mieć bym chciała?
na to pytanie poszukam odpowiedzi u boku wspaniałego Mężczyzny w rejonie bliżej mi nie znanym. Już wkrótce, jeszcze tylko 6 dni.
lip
27
pytajnik
Posted in Bez kategorii | 1 Comment »
One Response
Leave a Comment
Lipiec 31st, 2006 at 12:58
Bojkotuje bloga do czasu wyjasnienia pytanijka.