Mąż każe, żona słucha

Jak mam pisać, kiedy z jednej strony nic się nie dzieje, z drugiej huczy i buczy.
No i co? że byliśmy na imieninach u rodzica i spacerze w Kampinosie?? a no byliśmy, cudnie obcować z drzewami w miłym towarzystwie ludzi.
Że zapachy zdeprymowały moją jaźnię, męczę się ludźmi i Męża nie poznaje, bo woń inniejszą niż zwykle wydaje. Po krótkim namyśle stwierdzam, że miasto przeraźliwie śmierdzi i ja na miejscu mego Pępuszka głeboko zastanowiłabym się, czy oby na pewno chce się w nim urodzić.
Całe szczęście horyzont połyskuje obietnicą działeczki…, na nieszczęscie załatwianie lokum mieszkalnego i precyzowanie naszych potrzeb nie wygląda obiecująco.
Dzisiaj w repertuarze wieczoru, wyczekany film, który mam nadzieję nie zawiedzie moich wyostrzonych zmysłów.. mrau :)

Posted in Bez kategorii | 2 Comments »

2 Responses

  1. robert Says:

    :D

  2. mąż Says:

    Dlatego od dziś nie śpię z Tobą skoro nie poznajesz mnie ;)

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.