Nie wiem kiedy to nastąpiło, że już kończymy 35 tydzień. Blanka waży 2500 kg, więc tłuściochem raczej nie będzie, ale to i dobrze, bo może kulturalnie się urodzi, bez komplikacji. Chociaż skoro w brzuchu jej tak super dobrze, nawet się wielce nie rozpycha tylko wysuwa jedną nóżkę cały czas w to samo miejsce i tylko raz jedyny kopnęła mnie w okolicy mostka (nieprzyjemne), to możliwe że z wyjściem na świat też nie będzie pośpiechu.
Kiedy jesteśmy na basenie śpi, albo poddaje się ruchom wody, mojemu regularnemu oddechowi, rytmiczności powtórzeń, jest nam obu dobrze. Mi lekko, jej chyba błogo. Co tu dużo mówić, pomysły Męża są w większości strzałem w dziesiątke, mogę na nim polegać