powrót do domu

Związki na odległośc to nie dla mnie. Owszem warto od czasu do czasu za soba zatesknic, ale w przeciagu tych trzech miesiecy az jedna trzecia spedzilysmy poza domem, z dala od Tatusia. Napawa mnie to lekiem, glowe nachodza czarne chmury, czlowiek nawet w pelni szczescia podswiadomie chyba wie, ze za rogiem moze przydarzyc sie cos zlego, co zburzy cała harmonie. Kiedy jestem sama, wlasnie takie gnebiace mysli kraza po orbicie jak aureli nad glowa. Moze na urlopach macierzynskich juz tak jest…

Za tydzien wyjezdzamy nad morze, troszke sie obawiam, bo Blanka ma przeciez niespelna trzy  miesiace, a to jednak dalej niz przypkowo czy solec, ale otoczona gromada cioc i rodzenstwa powinna byc szczesliwa. Duza rodzina to wielkie szczescie jaka by nie byla.

Posted in Bez kategorii | 4 Comments »

no bo słuchajcie

Życie toczy się zwykłym rytmem, po dwóch i pół tygodniu spędzonym w ursusowskiej samotni, wyjechałam tam, gdzie nie znajdziesz chwili spokoju. Dzisiaj minął już 4 dzień, a ja ciągle czuję się jakbym przyjechała przed godziną. Blanka posiada niezwykłą umiejętnośc klimatyzowania się w nowych miejscach. Poza tym jej stały rytm dnia nie ulega zmianie, przez kilka godzin od rana do wieczora usilnie stara sie dolaczyc do grupy biiin laadena, by wczesnym wieczorem rozjasnic atmosfere promiennym usmiechem, nastepnie najesc sie do syta najlepiej z obu cyców i zasnac w ramionach mamy konczac tym samym kolejny dzien.
Mnóstwo ciotek, dzieci, nowym miejsc, kolejnych ramion do trzymania, cudowne spotkanie z Pradziadkiem i pierwsza wizyta koleżanki Ninki, na której “spotkanie z Jezusem” wybieramy się w Niedzielę :) Czeka mnie wiec wizyta u fryzjera, grzebanie w szuflandii i wymyslenie prezentu na to spotkanie.. czy ktoś ma jakis pomysł???help!!!!!!!!!!

Poza tym wreszcie dorwałam grę w klasy Cortazara, uwielbiam kiedy cos przypadkowo wpada mi w rece, szczegolnie jesli chodzi o ksiazki, uznaje je wtedy za dar od losu. Po przesycie amerykanskich czytadelek, z których jedno było nie powiem, dosyc ciekawe, wreszcie wkraczam w swiat bardziej skomplikowany. Juz po pierwszych kilku stronach jestem wypelniona magiczna ciekawoscia i drżeniem melancholii ? nie wiem jak to nazwac, sa po prostu ksiazki, ktore czytam z namaszczeniem, ktorych brak mi zostawiac, bo zbyt szybko zapominam. Mam przeczucie ze ta okaze sie jedna z nich.

Posted in Bez kategorii | 1 Comment »

nosi mnie

na śpiewania, ale się tu wstydzę. Za cienkie ściany…

co teraz?

Posted in Bez kategorii | 5 Comments »

mój letni zapach swiata

Latem świat ma wiele barw, latem świat ma też inny zapach i smak.
Smakuje słodko i niezwyczajnie, mieni się wszystkimi kolorami tęczy opromieniając wszystko swym blaskiem.
Pachnie słodyczą, truskawkami, nagrzaną skórą, na której porach na chwilę odpoczął wiatr.
Lato jest piekne poza miastem, gdzie wszystko dojrzewa, a owoce zachwycają widokiem zapraszajac do zatopienia warg w soczystym miąszu. Jestem szczesliwa, ze moge je przezywac z nasza coreczka i miec wakacje jak za dawnych, beztroskich lat.

Posted in Bez kategorii | 3 Comments »