I po weekendzie, kiedy, jak, gdzie nie wiem, za szybko.
Przemuś usypia Blankę i z tego co słyszę za dobrze się bawią.. cudownie, że maja taki ciepły kontakt, choć Przemek narzeka na jego brak, to mimo wszystko jestem dumna z tego jakim potrafi byc pomysłowym i kochanym tatusiem ![]()
zreszta Blanka mu to wynagradza, wystarczą raptem rozjechane usteczka od ucha do ucha i serce mięknie, a do oczu nie raz już napływały łzy. Szkoda, że nie możecie ich teraz posłuchać, On wydaje dziwne dzwięki niczym parowóz, ona piszczy z radosci.
Ot dziecko, wielka radość !!!
Posumowanie weekendu:
Borykamy się ze swoją codziennością jednoczesnie ją degustując, smakujemy sobotnią kawkę z ciastkiem i gazetą, delektujemy niedzielnymi naleśnikami. Poza tym gości, my w nich, oni w nas, normalka. W sobotę pyszny i przemiły grill u Asi, Maćka i Hogi
, a w niedzielę wizytacja Dziadka z Wujkiem. Rozmowy z moim teściem są czasem jak pojedynek na szable
No i dostałam śliczny bukiet kwiatów od męża.. który ostatnio wygląda oszałamiająco
mąż ..nie bukiet.


