I nie wiem czy wreszcie, czy za wcześnie. Zawsze bowiem pozostaje jakieś ale czyż nie? wakacje mialam tak barwne jak nigdy dotąd. Teraz już muszę kończyć, bo moja wielce rozwinięta córka domaga się uwagi i rozmowy. Znów spędzać będę całe dnie w swojej matczynej samotności czekając na Tatę.
Lipiec 23rd, 2007 at 10:57
Kochana, matczyna samotność niebawem się skończy – przecież mamy wspólny cel
Kwood
Lipiec 23rd, 2007 at 16:20
no narszcie…myslalam ze juz sie nigdy na was nie doczekam!!! Caluski..i czekam na maila