Sobota bez Niego jest pusta i taka calkiem nie sobotnia jakas. Tylko to ze mam wysokie obcasy i prase (czytam raz w tygodniu – jak z telenowela w sam raz wystarczy i wiesz o co chodzi) przypomina mi o tym dniu. Brakuje za to wspolnej kawy i słodkiego ciasteczka.
Córka poszła była zasnęła.. i śpi coś długo, więc zajmuję sie soba, zgodnie z wczorajszym mottem zakletym w lodówkowym magnesie (duca), którego i tak nie kupilam, bo nie moglam sie na motto zdecydowac. Teraz juz wiem, ze potrzebowalam czasu, to jedno które mi utkwilo i chce go miec brzmi mniej wiecej tak : albo ja moge byc elegancka, albo mój dom czysty ![]()
Mój dom jest w stałym rozgardiaszu, chocbym non stop w nim sprzatala, jest zwyczajnie za ciasny, jednak nie martwiac sie tym zbytnio (bo to przeciez sobota, a poza tym kraj sie wali od czubka wladczej głowy do pięt, a moze po prostu czysci) zrobiłam sobie peeling twarzy (czuje ze skóra teraz oddycha, moze lepiej bylo nie robic, skoro stezenie gazów w Ursusie takie duze, jak donosi Wujek Maciek) i przejrzałam “Gazetę”. A tam cuda, dziwy, na kiju i bez, włos się na głowie jeży, skóra gęsieje i język cierpnie.. w telenoweli moment kulminacyjny nadszedł, teraz spodziewam się wiele przerw na reklamy i ostateczne ciaguty do wyborów, żeby jak najwiecej publicznosci na strone swojej partii przeciagnac.
Po rewelacjach medialnych (córka nadal śpi) sięgnęłam po pamiętnik niemowlaczka, w który to wpisuje się różne rzekomo dla niemowlecia ważne daty wydarzeń. z większościa wymaganych informacji jestem w stanie się zgodzic, ale natrafiłam też na kilka bzdur w stylu:
“Pierwszej nocy sen nadszedł… Mój sen skończył się o godzinie…” Bzdura totalna, wiadomo bowiem, że noworodek nie odróżnia dnia od nocy, a Mama w pierwszych dniach jego życia ma totalnie gdzies czy za oknem świeci słońce, czy księżyc i tak jej doba podzielona jest mniej wiecej co trzy godziny. Albo “oto słowa którymi Mama i Tata oznajmili o moim przybyciu..” szczesliwie wysłaliśmy mmsy.. nie będzie pustej rubryczki :/
Sierpień 25th, 2007 at 13:09
jeszcze chwile
i nasze urocze sobotnie poranki wrócą do łaski
Sierpień 27th, 2007 at 15:14
jeden z mmsów dotarł do mnie. ale obawiam się, że byłem tym ostatnim…