o rany boskie

Niewiarygodne, ja rozumiem, że potworem nie jestem, mam miłą aparycję i ogólnie ludzie się do mnie raczej uśmiechają niż uciekają, ale że jako matka będę obiektem podrywu… nigdy bym nie przypuszczała. I nie myślcie sobie, że mi to jakoś pochlebia, jestem zła i osaczona. Ciągle napotykam sie na osiedlowego ogrodnika, ja ide do sklepu on pieli różyczki, ja idę na spacer – on podlewa trawniczek. W zasadzie niezłą ma pracę, przestawianie przez cały dzień ogrodowego węża kawałek po kawałeczku żeby trawa lśniła zielenią. Oprócz pracy jest lekko łysiejący, ma szparę między jedynkami i szczerzy się na mój widok z odległości kilometra.
Fakt to ja go pierwsza zaczepiłam, kiedyś gdy zapomniałam telefonu, poprosiłam żeby zerknął na wózek z Blanką przez chwilkę, ale czy to oznacza że szukam mężczyzny na stałe ??
Chyba wygladam na samotną matkę…

Posted in Bez kategorii | 3 Comments »

3 Responses

  1. cyk cyk ? Says:

    Zrobie Ci koszulke z napisem
    precz z samotnymi matkami

  2. Księżniczka Says:

    spytaj Pana czy nie uciąłby Ci kilka takich różyczen na bukiet bo najdroższy mąż wraca z misji pokojowej na zadalekim wschodzie i chciałbyś mu wręczyć na lotnisku

  3. oto Says:

    propozycja zeby wspomniec o karabinach o ktore sie ciaglepotykam tez niezła :D

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.