Ten tydzień choć dopiero się zaczął mogę określić jednym słowem – że jest wartki. Dużo się dzieje i w sferze fizycznej i mentalnej. Po pierwsze nastawiam sie mocno i wkrecam w bojowe zadanie poprowadzenia studia fotograficznego. Dużo myślę i staram się naprawde z całych sił wierzyc że jestem zdolna do takich działań, no bo z tą samooceną bywa różnie, najczęściej marnie.
Poza tym tydzień obfitował bedzie w upiększanie, juz od poniedziałku mam piękną twarzyczke z czystymi porami, a od czwartku na głowie znowu zagoszczą jakies zmiany, jakie jeszcze do końca nie wiem, bo samo moje chcenie i widzenie to połowa, resztę aranzuje Marzenka, a ona wie, ze na mojej głowie można sobie zawsze pofolgować, nie traktuje bowiem włosów jak skarbu, wyznając zasadę, że i tak odrosną
Oczywiście niezmiennie realizuje sie jako Matka i musze przyznac, ze to zajęcie dostarcza najwiecej wzruszeń, uniesień i radości. Blanka rozkochuje mnie w sobie z każdym dniem coraz bardziej, dla tych którzy nie sa sobie w stanie wyobrazić tego uczucia, proponuje przywołać wspomnienie jak rozkoszne bywają małe zwierzaki. Dziecko to taki słodziak do potęgi entej.
Zeby było mało, zaczęłam wreszcie prowadzic bloga naszego Dziobaka
Czas ucieka coraz szybciej, staram się go łapać przez obiektyw i słowa, bo nie ufam swojej pamięci, najbardziej zawodnej cząstki organizmu.
Ostatnio na przykład schowałam pieniadze do pewnej torby, nastepnie przyniosłam ja do domu i wsadzilam do garderoby zapominajac o pieniadzach. Dzis chcialam je z torby wydłubac, lecz okazało sie ze jest pusta!!!
Zguba znalazla sie miedzy ksiazkami kucharskimi, a ja nawet po znalezieniu nie moge sobie uzmysłowic kiedy je tam schowałam. Masakra!!
Sierpień 9th, 2007 at 16:54
napisz jak wrażenia po fryzjerze
Sierpień 12th, 2007 at 10:27
hehe dobre z ta kasa, ja tez tak mam ostatnio
zgubiulam ksiazeczki zdrowia dzieci obojga – WYOBRAŻASZ TO SOBIE? potem zgubilam zestaw hands free do komorki i pen drive’a. na szczescie okazalo sie ze te 2 ostatnie wojtek schowal do schowanka, ksiazeczek niestety nadal brak ;(
Sierpień 14th, 2007 at 10:31
magda… weź już cos napisz… lubię Cię czytac.
Sierpień 24th, 2007 at 08:49
no wlasnie, gubienie, równa sie chowanie przez uczynnego partnera, ja tak ciagle robię Przemkowi