Kupiłam luiskowi nowe posłanie.stop. jest sliczne.stop. i zajmuje mniej miejsca.stop. kosztowalo 65 zl. stop. poprzednie kosztowalo 80.zażygal, rozpruł, było raptem rok.stop.dzisiaj sobota, postanowilam bude zamienic w mieszkanie.stop.sprzatam.niespodzianka.stop.luis wszystko zazygal.kurwa.zdejmuje pokrowiec poslania.kurwa.piore.kurwa.myje smierdzaca podloge z rozglizdzonymi zygami.kurwa.chce mi sie zygac.kurwa.wczoraj przyjelam sakrament pokuty.fak.
Wrzesień 22nd, 2007 at 21:30
Maddiu ,ja te Twoje “faki”przyjmuje z humorem ,przeciez to do Ciebie niepodobne,to poprostu blad komputera ,prawda?
Wrzesień 22nd, 2007 at 22:36
no pewnie, ja tylko przeklinam na papierze
Wrzesień 22nd, 2007 at 22:54
“kurwa.chce mi sie zygac.kurwa.wczoraj przyjelam sakrament pokuty.fak.”
To mnie rozbawiło
nie znam się na sprawach religijnych ale OK
Wrzesień 23rd, 2007 at 13:22
he he ja Cię wyspowiedam z przyjenoscią i napewno moja spowiedx będzie miała tę samą wartośc co księdza. a może nawet i większą bo ja Cię rozumiem. znam prawdziwe zycie a co może wiedziać ksiądz o zwierzęcych żygach. przecież oni mają zespoł świętojebliwych sprzątających
Wrzesień 27th, 2007 at 10:25
czytajac to jakos spadł mi nagle poziom zatesknieniaza moim psem co wakacjuje sie jeszcze na mazurach. o