Jak dziecko czekam na święta. Coraz żarliwiej i częsciej o nich myśle. Juz widze jak znowu wnosze choinke, pokazuje ja Blance, Przemek patrzy na mnie, silaczke, swoja zone z duma, a Blanka, Ona zamiera na chwile, przetwarza zielone zjawisko i rusza do ataku.. na czworaka mam nadzieje.
Pragnienie swiat budzi sie stopniowo i az dziwne ze tak szybko. Moze w skutek samotnosci, bo wiem, ze wtedy bedzie rodzinnie, niepowtarzalnie i tego mi wlasnie brak. Tak bardzo chce je przezyc z Blanka, bo bedac z dzieckiem, sami sie nim stajemy. Kochanie, czuje dokladnie tu i teraz to 10- letnie oczekiwanie na Mikolaja, szperanie po katach, zapach pastowanych podłóg, prasowanego prania.. czekanie na pierwsza gwiazdke i wigilie z mnostwem rodzenstwa.
Czy Ty tez czujesz, ze ostatnio w swieta czegos brakowalo, stały sie takie dorosle i powszechne, czy Ty widzisz, ze bedziemy czarowac, ze mamy dla kogo. Opanowal mnie wlasnie wir podnioslosci, przezywam katharsis uczuciowy, sama przed komuterem, smieszne. Blanka juz spi nieswiadoma wszelkich niespodzianek jakie jej szykuje, na swieta
A w glosnikach Diana Krall – świateczna… nie mogłam się oprzeć.
I Eva Cassidy – Songbird – marzenia.
Listopad 5th, 2007 at 22:17
Kocham Cię.
Listopad 6th, 2007 at 23:01
Madziu ,czy mozna sobie zarezerwować pierwsze wydanie wspanialych przemyslen “Magdy Ch.”?to co piszesz trzeba wydać !
Listopad 7th, 2007 at 12:43
Siedze w pracu i ukratkiem czytam Twoje przemyslnia Madziu, az mi sie lezka w oku zakrecila…tez juz nie moge doczekac sie Swiat..Moje beda juz za dwa tygodnie,jak moi rodzice do nas przylaca