mleko

Jestem cholerykiem, tak samo łatwo zaczynam się irytować jak i o tym zapominam.
Ostatnio zaś  znajduję się w matni relaksacyjno-wkurzających doznań ze szczyptą idealizmu i rozmarzenia. Tak zwane szybki piłki. Do tego dochodzi marudzenie chorej Blanki i przyklepanie ogólnofizyczne gotowe.
Przykłady? proszę bardzo taki sobie szczególik jak ścieżka z choinki usypana przez idiotycznego sąsiada w sobotę wieczorem. Wychodząc z psem przeklinam tego kretyna czy kretynicę, która ciągnęła choinke po całym bloku i po sobie nie sprzątnęła. Obmyślam plany słodkiej zemsty i gdybym tylko miała chwilę czasu by przeprowadzić dokładne śledztwo, to już bym zrealizowała swój niecny plan. Lecz wracam do domu, z nabuzowaną miną, mówię o swych niecnych planach i jak to z kipiącym mlekiem, tylko że u mnie nie śmierdzi, wykipię i opadam.

Posted in Bez kategorii | 2 Comments »

2 Responses

  1. flywithme Says:

    muszę Ci powiedzieć magda, że ja mam podobnie… (z tym kipieniem i w ogóle). a ścieżkę z igliwia trzeba było po prostu podpalić ;p doszłoby pod same drzwi.

  2. dz/zona Says:

    dobry pomysł :)
    na to nie wpadłam heh.
    problem w tym, ze została rozniesiona po całym bloku i trop został rozmazany.
    W przyszłym roku wypróbuje.

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.