Jestem cholerykiem, tak samo łatwo zaczynam się irytować jak i o tym zapominam.
Ostatnio zaś znajduję się w matni relaksacyjno-wkurzających doznań ze szczyptą idealizmu i rozmarzenia. Tak zwane szybki piłki. Do tego dochodzi marudzenie chorej Blanki i przyklepanie ogólnofizyczne gotowe.
Przykłady? proszę bardzo taki sobie szczególik jak ścieżka z choinki usypana przez idiotycznego sąsiada w sobotę wieczorem. Wychodząc z psem przeklinam tego kretyna czy kretynicę, która ciągnęła choinke po całym bloku i po sobie nie sprzątnęła. Obmyślam plany słodkiej zemsty i gdybym tylko miała chwilę czasu by przeprowadzić dokładne śledztwo, to już bym zrealizowała swój niecny plan. Lecz wracam do domu, z nabuzowaną miną, mówię o swych niecnych planach i jak to z kipiącym mlekiem, tylko że u mnie nie śmierdzi, wykipię i opadam.
sty
23
mleko
Posted in Bez kategorii | 2 Comments »
2 Responses
Leave a Comment
Styczeń 23rd, 2008 at 22:06
muszę Ci powiedzieć magda, że ja mam podobnie… (z tym kipieniem i w ogóle). a ścieżkę z igliwia trzeba było po prostu podpalić ;p doszłoby pod same drzwi.
Styczeń 23rd, 2008 at 22:45
dobry pomysł
na to nie wpadłam heh.
problem w tym, ze została rozniesiona po całym bloku i trop został rozmazany.
W przyszłym roku wypróbuje.