Wymyśliłam rano bajkę o próżnej, wyniosłej róży i przesympatycznej, potrzebnej stokrotce. Słowa takie wychodziły z ust, że gdybym tylko mogła podczas prezentacji się na chwile zadziwić, pewnie bym ro zrobiła ![]()
Jestem z siebie dumna, właśnie z takich małych osiągnięć, których początkiem są Blanka i Przemek. To sprawia że dziś czuję się szczęśliwa, choć chaos który ciągle porządkuje i tak za moment wycieknie kolejną szparą.
sty
11
radość
Posted in Bez kategorii | 6 Comments »
6 Responses
Leave a Comment
Styczeń 12th, 2008 at 17:57
a możesz napisać tu tę bajkę, co by nie zginęła i służyła potomności?
Styczeń 12th, 2008 at 18:58
przeciez ja jej nie powtórzę słowo w słowo. To są rzeczy , które radzą się spontanicznie i już. Coś w podobie rzeki, rozumiesz. Jestem niestety zbyt nieogarnięta.
Styczeń 13th, 2008 at 04:29
nie wierze, zebys byla zbyt nieogarnieta. na pewno to pamietasz ;p
Styczeń 13th, 2008 at 22:17
ja przyłączam się do prośby, poprosimy o bajkę…
Styczeń 14th, 2008 at 09:47
Witam Super Lusię
tak mnie cos z rana podkusiło żeby zerknąć jak tam Wasze ziarenko kiełkuje… Lusia, z Blanki rosnie ładna panienka
pozdrowienia od super Witki!
Styczeń 15th, 2008 at 17:47
Nie opowiem bajki, bo to nie bedzie to samo, a bajkopisarzem nie jestem i już.
Witka, za każdym razem jak ide do tego Piastowa, a ostatnio wreszcie udało mi się pójść, nawet dwukrotnie to myślę… gdzie te urzędy pochowane, że się na nie natknąć nie mogę… i na Wicię