Tam jest moje miejsce, własne, oswojone, zapach lasu, rosnącego zboża i kwitnących wiśni mam tylko dla siebie, chętnie uchylam jej rąbka tajemnicy.
Razem zatopione w wiejskiej rzeczywistości w której czas leniwie płynie jesteśmy w całkiem innym świecie.Mam tam zakurzone stopy, zmierzwione włosy z przekwitłymi kwiatami wiśni, pokłute sianem łydki, ale czuję ogarniającą mnie wolność i to jest luksus na który muszę sobie pozwolić.