ble

oglądam zdjęcia z naszej klasy i mam ochotę wsadzić w nią zdjęcie mojej dupy.
jestem ciekawa?? po co mi ta cała wiedza o ludziach z którymi nic mnie nie łączy, może połączy.. nie wierze.

Mąż przynosi nowinę o kolejnym rozwodzie, kipi we mnie, wzbiera złość i bezsilność.
Tak mało jest we mnie  wiary, ze słabości poddaje się w jednej sekundzie, nie chce mi się walczyć, bo widocznie tak ma być, żyjemy szybko, intensywnie zachłyśnięci swoim ja, wielkim egoizmem, nudzimy się wielce, nie doceniając codziennych czynności w których można znaleźć klucz.
Czy każdy jest stworzony do związków??? może przed związkiem lepiej poszukać siebie, bo nagle okazuje się że jest za późno i mimo chęci nic nie zostaje.
Pewnie Mama kazała być mi wiecznie grzeczną i stąd ta uległość.
Ale coś się nagle tli, właśnie że się nie rozwiedziemy .. myślę… choćby nie wiem co.
Taki mały cel sam w sobie, żeby się nie rozwieść, głupie ale może skuteczne, zaczynasz się starać by spełnić marzenie.
Marzenie o długim życiu razem, coraz częściej myślę że w tym życiu to mało prawdopodobne.

Posted in 1 | 4 Comments »

4 Responses

  1. maciek Says:

    poważne przemyślenia. i jeszcze to uzewnętrznienie takich głębokich pokładów świadomości. brawo za odwagę. swoją drogą, wiem, że to truizm, ale mam nadzieję, że się nie rozwiedziecie.

  2. endzi Says:

    wiesz co? hm… spytałaś się mnie niedawno ale chyba raczej sama do siebie czy lepiej jest być samemu czy z kimś i czuc rozterki i czasem szczęście. ja jestem przekonana, że to drugie. a sama chyba przyznasz, że rozwód to nie zawsze rozwiązanie. wokół mnie statystyka rozwodowa też jest dramatyczna dlatego trzymam kciuki za pary w kryzysie i mówię sobie uff za te króre dają rade. buźki

  3. pinked Says:

    zupełnie szczerze i powaznie pisze, choc znam jedynie strzepki waszego zycia, ze warto warto walczyc o to – my -
    gonimy za jakimis obrazkami ‘zwiazkow’ i stad rozczarowania. ok, niech bedzie ze pisze o ogole, nie o was bo szczerze nie wiem co jest w was. wiem/widze nie pierwszy raz ze sie nie uklada i zgrzyta.

    grzeczne dziewczynki ida do nieba a niegrzeczne maja lepsze zycie. moze warto raz ten nie słuchac sie mamy.

    jesli tylko potrafisz wymienic szybko 20 dobrych rzeczy, chocby pierdół, w was. nie osobno lecz razem to walcz o to jak lwica, i nie wierze, ze zostaniesz w tej walce sama. latwe rzeczy sa zazwyczaj h*** warte. a ja czuje sie troche zmieszana piszac ci to bo przeciez nie mam jeszcze meza, dziecka / mam konto na naszej klasie ale chyba w tej sytuacji nie doda mi to punktów :) / i moze dlatego latwo mi sie ‘wymadrzac’. pomijam oczywisty fakt obojga rodziców dla panienki B. ,… bo nie jestem fanka ludzi ktorzy mowia i robia cos nieszczerze ‘ dla dobra dzieci’ . zrobcie to dla siebie bo przeciez wiesz jak sprytna jest twoja córa i ze ona bedzie wiedziała co grane jest jesli bedziecie udawac. nie ma idealnych zwiazkow, rodzin,facetow i podobno jednorozców i swietego majka tez nie ma /ale to ost. jeszcze badam :) / jest za to zycie i tak jak je sobie ułozymy takie bedziemy mieli.

  4. p. Says:

    czytając to upłakałam się jak bóbr

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.