Felietony męża i żony

By dogłębnie nie wpaść w świat pieluszek, kupek i kaszek łapiemy się jak brzytwy możliwości robienia czegoś innego.

Właśnie B depcze mnie bezwględnie i próbnuje sie dobrac do klawiatury, albo zaslania ekran siadajac przed monitorem.
Mały terrorysta, nic to nie moge się poddawać. Postanawiam pisać dla swojej własnej satysfakcji, choć nic nie jest mnie w stanie zadowolić, takie wychowanie.
Szkoda mi wszystkich ludzi podobnych mi typem.
Po wczorajszym seansie wyszłam z przeświadczeniem, że nie trzeba być od razu geniuszem żeby coś zrobić, to takie proste.

Posted in 1 | 3 Comments »

3 Responses

  1. maciek Says:

    ciekawe, czy ktoś tu jeszcze zagląda?

  2. pinked Says:

    zaglada ;) i cieszy sie z powrotu do publikacji hym

  3. zona Says:

    a ja się cieszę kiedy jeszcze o mnie pamiętacie

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.