Już jesteśmy, odgarniamy zebrany kurz.
Luis chory z rozwaloną łapą, kuśtyka śmiesznie i prawie nie wstaje z miejsca, dobrze niech się kuruje.
Zapomniałam o twitterze bo tam nie korzystałam z tego rodzaju rozrywek.
Czuję ogarniającą mnie samotność, choć tęskniłam do swojego kąta.
I tak jest zawsze że chcesz tego czego nie masz.
Bierz się w garść i do roboty.
Przynajmniej urząd dziś załatw. Musisz