Błogo było mi z moją rodziną i jedną i drugą.
Wspólny obiad z teściami to mam nadzieję kolejny etap w ich pożyciu, kulturalny, miły, spokojny. Taki, że chce się tam być.
Deser z Mamą i Siostrą, która (Mama) pierwszy raz w życiu postanowiła zrobic mi urodzinową niespodziankę i przyjechać, troszkę na wyrost, ale jednak. To wiele dla mnie znaczyło.
Dziękuję wszystkim za ich obecność i bliskość.
A Frankowi i Karoli za opierunek całą sobotę, wysłuchanie moich żali i te pyszne kotlety ![]()
Już wszystko w porządku. Stoję na baczność i mocno podnoszę głowę.
mar
8
miły weekend
Posted in 1 | No Comments »
mar
4
z zapisów archiwalnych..ciągle to samo
Nie wiem od czego to zależy, zupa pomidorowa wyszła całkiem “bez serca”,
od poniedziałku cierpię na jadłowstręt i jem bez przyjemności, mało tęsknie, mało myślę, mogłabym stać oparta o mur, wystawiona frontem do słońca i grzać się bezczynnie.
Przepełniona malkontentnym nastrojem, wykrzywiam usta w nieludzkim grymasie, mam ochotę pomarudzić, mówić mało albo wcale, palić, pić i czytać.
Może to efekt wczorajszego wieczoru i długiej rozmowy, dopiero po powrocie, pierwszy wykonany odruch , uświadomił mi, że nie było muzyki, co nie znaczy że jej brakowało. Nasze wypowiedzi przepełnione żywymi emocjami, opowieści, obawy..
Posted in 1 | 1 Comment »
mar
4
starość
Jeśli nie szanujemy starości, to tak jakbyśmy siebie nie szanowali. Od niej nie da się uciec, nie wiedząc kiedy zaczniemy wzruszać się z byle powodu, na naszych rękach pojawią się wątrobowe plamy, skóra zacznie przypominać indyczą szyję, oczy tworzyć coraz mniejsze szparki, zaczniemy budzić litość, współczucie bądź szacunek, nawet jeśli na niego nie zasłużyliśmy.
Posted in 1 | 1 Comment »