z zapisów archiwalnych..ciągle to samo

Nie wiem od czego to zależy, zupa pomidorowa wyszła całkiem “bez serca”,
od poniedziałku cierpię na jadłowstręt i jem bez przyjemności, mało tęsknie, mało myślę, mogłabym stać oparta o mur, wystawiona frontem do słońca i grzać się bezczynnie.
Przepełniona malkontentnym nastrojem, wykrzywiam usta w nieludzkim grymasie, mam ochotę pomarudzić, mówić mało albo wcale, palić, pić i czytać.

Może to efekt wczorajszego wieczoru i długiej rozmowy, dopiero po powrocie, pierwszy wykonany odruch , uświadomił mi, że nie było muzyki, co nie znaczy że jej brakowało. Nasze wypowiedzi przepełnione żywymi emocjami, opowieści, obawy..

Posted in 1 | 1 Comment »

One Response

  1. maciek Says:

    lubię Cię czytać, nawet jak nic z tego nie rozumiem…

Leave a Comment

Please note: Comment moderation is enabled and may delay your comment. There is no need to resubmit your comment.