niemożliwe

Jest porozumienie między kobietą i mężczyzną, szczególnie gdy ta staje się matką.
Macierzyństwo owocuje u mnie skrajnymi uczuciami, szczególnie ostatnio, tak jakbym nie była na nie do końca przygotowana, jakby przerosła mnie opieka nad synem i córką jednocześnie. Dwoma małymi istotami, które chcą zagarnąć całkowicie mój świat tylko dla siebie. Jedno rywalizuje z drugim i mogłabym rozwiązać ten konflikt po prostu się mnożąc.
Jednego dnia płaczę więc  z radości nad swoimi szczęściami, a już drugiego mam ochotę zatrzasnąć drzwi i pójść w cholerę jak najdalej, być sama ze sobą, jak kiedyś.
On zdezorientowany postrzega mnie jako frustratkę furiatkę, rodzi się konflikt w którym odwracamy się od siebie, zapominamy języka miłości i dokładamy cegiełka po cegiełce budulec do związkowego grobowca.
Chce mi się wyć.

Posted in Bez kategorii | 1 Comment »