Skoro dzieci są tak różne, to jak można je kochać taką samą miłością.
Umieram z ciekawości jak to jest mieć więcej pociech…
P. pozwolisz mi umrzeć ?
gru
11
Skoro dzieci są tak różne, to jak można je kochać taką samą miłością.
Umieram z ciekawości jak to jest mieć więcej pociech…
P. pozwolisz mi umrzeć ?
Posted in Bez kategorii | 1 Comment »
lis
29
Przynajmniej zdaję sobie z tego sprawę, a uświadomiony problem przestaje nim być???
Uwielbiam zakupy, może dlatego, że rzadko je robię. Taka jestem uradowana gdy staję się posiadaczką czegoś nowego, jeszcze bardziej, gdy mam świadomość upolowania ciekawej rzeczy w dobrej cenie.
Tak mnie ta radość nakręca, że aż mi wstyd, bo to przecież próżne, łatwe i zbyt proste. Poślednia satysfakcja.
Znacznie pełniejszą przyjemnością okazało się poznanie naszego nowego maleńkiego sąsiada. Ono ma niespełna centymetr, a już potrafi tak mocno wzruszać. Życzę mu jak najmilszego rozwoju w brzuszku mamusi.
Posted in Bez kategorii | 2 Comments »
lis
29
Godzina Pierwsza. Nowy dzień.
Moje życia w sypialni, pomimo komputerowego szumu słyszę ich oddechy, Przemek najprawdziwiej chrapie.
Blanka zgodnie ze swym zwyczajem powinna zaraz wstać, jak na złość, nieświadoma niczego czeka aż się położę.
To właśnie wtedy zmąci ciszę, rozedrze ledwie rozpoczęte sny swoich panicznym wrzaskiem. Jak co noc poderwę się by wziąć ją w ramiona, pomyślę, cicho bo obudzisz Tatusia, pogłaszczę i wepchnę pierś, jak stoper w ucho.
Miast stać się częścią tego spektaklu, mam przed oczami niedoskonałości cery pewnej aktorki, jak to Mama mówi, ze spalonego teatru. Z jakiego by nie była, jej twarz z pewnością prześladować będzie mnie tej nocy.
Ze zmęczenia nie chce mi się nawet spać, na domiar złego nie jestem zadowolona z tego co zrobiłam. Może to dobrze, bo wcześniej czy później dojdę do perfekcji.
Przynajmniej zaktualizowałam blogi. Dobranoc.
Posted in Bez kategorii | No Comments »
lis
25
Dziwią mnie ludzie zafascynowani sztuczywem. Skąd w ich głowach, jeśli posiadają jakiekolwiek poczucie estetyki zamiłowanie do plastiku.
Moja sąsiadka ostatnio próbowała wmówić mi, że podoba jej się sztuczna choinka, ktorą corocznie dekoruje w podobny sposób. No dobrze, nie zmieniamy z każdym sezonem bąbek, bo i sens w tym byłby znikomy, co zrobić ze starymi, zasmiecać wystarczająco brudny świat? na to się przecież nie zgadzamy.
Sama już nie wiem i szczerze trudno mi uwierzyć, że to przekonanie o ładnosci śmierdzącego plastikiem “krzaka” jest prawdziwe. Argument – Renia nie lubi świąt, kontrargument – po co je obchodzic?? czy istnieje jakiś mus społeczny?
A co ze sztucznymi wiązankami na groby, których miłośniczką ( raczej w sensie praktycznym) wydaje się być moja Mama wraz ze swymi siostrami oraz całą rzeszą kobiet odznaczających się nienaganną dbałością pomnikową.
Jedna z nich również chołubi plastikowe święta, choć osoba z niej ciepła i serdeczna.
Jeśli kiedykolwiek zdecyduje sie na sztuczne drzewko (co raczej nie nastapi) to tylko ze wzgledu na dzieci, bo igly sa kłujące… ale.. nie trujące, a dziecko to istota inteligentna, szybko się ucząca i nastawiona na maksimum przyjemności. Z ewolucyjnego umiłowania optymalnych warunków rozwoju nie będzie zakłuwać się do ran i krwii, tak myślę.
Ostatecznie tolerancję do zbieractwa benzynowych figurek, otaczania sie plastikowym badziewiem, kwieciem, proporczykami i wszystkim co ogolnie kojarzy sie z kiczem zwalam na garb jakiegos niedorozwoju poczucia ładności. Choć i ładne jest to co się komu podoba. Pozostaje mi więc zacisnąc zęby, podkulić ogon i zaakceptować kolorowość ludzkich upodobań, poddaje się, a choinki sztucznej nigdy mieć nie będę i już.
Posted in Bez kategorii | 6 Comments »
lis
21
Zaskoczył mnie dziś bardzo. Wyspał się w garderobie na naszych swetrach odłożonych do przeznaczenia działkowego.
Teraz wszystkie są w sierści. A myślałam, że tylko koty tak potrafią, okazuje się że mądre wyżły również.
Posted in Bez kategorii | 3 Comments »
lis
13
Ostatnio miewam dziwne sny. Wypełnione fabułą senariusze innego świata na niby.
Jakiś czas temu szłam przez pole wyłożone trupami kruków. Ułożone w rzadkach tworzyły taflę mieniącego się w słońcu granatu. Dziwne jest to, że nigdy nie zwracałam uwagi na kolor skrzydeł kruka w blasku słońca, a w snie dostrzegłam to dokładnie. Kilka dni później, kiedy w polsce świeciło jeszcze słońce i chetnie spacerowałam, spotrzegłam na drutach kruczą rodzinę, przyrzekam, chyba pierwszy raz widzialam cos takiego. Nigdy nie lubiłam tych ptaków, nie zwracałam na nie uwagi, kojarza mi sie ze smiercia, zimnem, ich krakanie to prognoza uśpienia świata. Wtedy dostrzegłam cos wiecej, że to własnie teraz one maja swoje 5 minut i to jakie! nie zakłócane innymi dzwiekami. To tak jakby z całej filharmonii został tylko kontrabas, może dobrze że przynajmniej on. Rodzina = sympatia, dla mnie przynajmniej. Lubię kruki, przynajmniej tamte na drucie. Do tego miały kolor z mojego snu. To przykład na posiadanie nieuswiadomionych informacji w głowie
A dzisiaj .. w snie spotkalam swoja dawna kolezanke z podstawowki. To byl typ, ktory wszystko mial najlepsze, najdrozsze, najfajniesze, czesto mijala sie z prawda, ale niestworzonymi historiami wmawiala mi ze tak jest.
Nie pamietam wierzylam, czy nie, w pewnym momencie nasze drogi sie rozeszły.
Az tu dzisiaj wpada mi do snu, pokazuje swojego synka, normalne dziecko, ogladam, zagaduje, mówie ze fajny.
Ona na to, że jest troszke za krótki …
Pytam gdzie, bo nie widze
No tu w tułowiu..
upss, dostrzegam, rzeczywiscie dziwnie wyglada
i nagle ogarnia mnie okropne uczucie paniki, nie wiem co mam zrobic, przeciez ona wszystko ma najlepsze, jestem totalnie nie przygotowana na taka szczerosc. Wzbudza moja litość, zdziwienie, ze sie przyznala do ulomnosci swojego dziecka.
Mogalbym jej przeciez dopiec, potwierdzic w koncu fakt, ale zastanawiam sie czy moze powiedziec ze jest idealny ?
Paradoks.
Posted in Bez kategorii | 1 Comment »
lis
12
Ponieważ moja pamięć to durszlak i wszystko co wymyslam w mig zapominam, musze wszystko zapisywac.
Na pytanie co bys chciala dostac dostaje drgawek, bo nigdy nie wiem. Postanowilam wiec spokojnie zapisywac wpadajace do glowy pomysly, zapisac w dokumencie na pulpicie pod jednoznacznie brzmiacym tytułem i zostawic .. zeby Mąż detektyw sobie spokojnie znalazł.
Nie wytrzymałam i dzis przy śniadaniu powiedziałam mu o tym, że pisze sobie liste życzeń, zeby wiedziec co chce.
S papugował, ale jego lista jak to większości mężczyzn jest bardzo ideowa. Moja jest taka przystepna, po prostu babska.
Baby sa malo wymagajace, przynajmniej ja sie do tej grupy zaliczam.
Poniżej
Posted in Bez kategorii | 2 Comments »
lis
8
Nie moge znalezc sobie miejsca. Przemek w ryczalcie zalatwia wszystkie sprawy, tzn jak najwiecej bo i tak wieczor zjebany.. wlasnie, 22:38 a On jeszcze poza domem. Takie tempo z jednej strony nakreca, ale z tej drugiej jak dlugo mozna??
wczoraj kiedy mielismy dluuugi wieczor, nasze cudne dziecko nie chcialo spac a uczestniczyc w rodzinnym komplecie, dzisiaj z kolei jak w zegareczku, kolacja, odbicie, tuli tuli i spać. Siedze i czekam, tak wiele moglabym zrobic ze az nic mi sie nie chce.
Słucham wycia pewnej Pani, ktora rozgrzac mnie nie moze, postanowilam na odczepne zajac sie allegro… no bo dzieci sie narobilo naokolo, prezenty szykowac juz czas.
Ze tez moje nastroje sa tak zmienne, raz wbita w ziemie jak kolek, za chwile nienormalnie szczesliwa i wszystko to w przeciagu 48 godzin.
Dwa ostatnie dni, calkowite przeciwienstwa. A propos tego wczorajszego, wpadla do mnie przyszła sąsiadka. Bawi mnie mysl ze mieszkanie jeszcze w powijakach, a juz utrzymuje kontakty towarzyskie z sasiadeczką i to nie byle jaką, jak sie postaram, to bede mogla jej cos zrzucic w polskim stylu na ten piekny taras ktorego jej tak zazdroszcze ![]()
Strasznie to pozytywna, ciepla osóbka, z ktora mam jeden wielce ekscytujacy temat – wykonczenie mieszkania. Wprawdzie mocno sobie tym glowy nie zaprzatam, ale juz niedlugo bede “musiala”.
Wczorajszy dzien zaliczam do bardzo udanych, dzisiejszy natomiast to mega obły drań, choc kilka pozytywnych akcentów bylo. Wysłany mail do Madzi, dobra rozmowa z potencjalna klientka, spacer w jesiennej ciemni z Blanka i psem, takze glowa do gory i do przodu, zgodnie z zasada raz na wozie, raz pod, jutro przejade sie na, nie ma innej mozliwosci.
Poniżej moje ulubione zdjęcie, znalezione ostatnio wyciska łzy na wspomnienie ukochanej opaski z wiatrakami. Mamo czemu wyrzuciłas moje wszystkie zabawki, gdybym ja teraz miala… ach.

Posted in Bez kategorii | 3 Comments »
lis
5
Jak dziecko czekam na święta. Coraz żarliwiej i częsciej o nich myśle. Juz widze jak znowu wnosze choinke, pokazuje ja Blance, Przemek patrzy na mnie, silaczke, swoja zone z duma, a Blanka, Ona zamiera na chwile, przetwarza zielone zjawisko i rusza do ataku.. na czworaka mam nadzieje.
Pragnienie swiat budzi sie stopniowo i az dziwne ze tak szybko. Moze w skutek samotnosci, bo wiem, ze wtedy bedzie rodzinnie, niepowtarzalnie i tego mi wlasnie brak. Tak bardzo chce je przezyc z Blanka, bo bedac z dzieckiem, sami sie nim stajemy. Kochanie, czuje dokladnie tu i teraz to 10- letnie oczekiwanie na Mikolaja, szperanie po katach, zapach pastowanych podłóg, prasowanego prania.. czekanie na pierwsza gwiazdke i wigilie z mnostwem rodzenstwa.
Czy Ty tez czujesz, ze ostatnio w swieta czegos brakowalo, stały sie takie dorosle i powszechne, czy Ty widzisz, ze bedziemy czarowac, ze mamy dla kogo. Opanowal mnie wlasnie wir podnioslosci, przezywam katharsis uczuciowy, sama przed komuterem, smieszne. Blanka juz spi nieswiadoma wszelkich niespodzianek jakie jej szykuje, na swieta
A w glosnikach Diana Krall – świateczna… nie mogłam się oprzeć.
I Eva Cassidy – Songbird – marzenia.
Posted in Bez kategorii | 3 Comments »