<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Dobra żona</title>
	<atom:link href="http://dobrazona.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dobrazona.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Fri, 10 Feb 2012 10:49:03 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.9.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>chaos</title>
		<link>http://dobrazona.com/2012/02/chaos/</link>
		<comments>http://dobrazona.com/2012/02/chaos/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 10:45:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrazona.com/?p=309</guid>
		<description><![CDATA[To będzie bardzo bolesne, przyznać się do swoich błędów i ułomności. Sama nie wiem dlaczego nie potrafię ogarnąć chaosu, który mnie otacza. Czuję że on jest częścią mnie, powodem niezadowolenia z siebie i przestrzeni jaką wespół ze mną tworzy.
Chaos to mój wróg, który tak szczelnie do mnie przywarł, że sama nie wiem jak go odczepić.
Znam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To będzie bardzo bolesne, przyznać się do swoich błędów i ułomności. Sama nie wiem dlaczego nie potrafię ogarnąć chaosu, który mnie otacza. Czuję że on jest częścią mnie, powodem niezadowolenia z siebie i przestrzeni jaką wespół ze mną tworzy.<br />
Chaos to mój wróg, który tak szczelnie do mnie przywarł, że sama nie wiem jak go odczepić.<br />
Znam go i czuję tak namacalnie jakby był fizyczny. Często wpadam w popłoch z niemocy, znowu priorytowanie wzięło w łeb.<br />
Może rzeczywiście nie jestem stworzona do wielkich rzeczy, więc czemu ktoś pozwolił patrzeć mi na wiele spraw z szerszej perpektywy ?<br />
Po co dano mi coś czego całkowicie nie potrafię wykorzystać. A może właśnie to powinno być moim dążeniem na nowy rok?<br />
Małymi kroczkami przebrnąć przez tę czarną mgłę, żeby zrobić coś co siedzi ciepło w zwojach i czeka żeby wreszcie wyjść, sprawić bym poczuła się szczęśliwa i spełniona.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrazona.com/2012/02/chaos/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>wychodzę</title>
		<link>http://dobrazona.com/2011/03/wychodze/</link>
		<comments>http://dobrazona.com/2011/03/wychodze/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Mar 2011 18:05:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrazona.com/?p=306</guid>
		<description><![CDATA[Wychodzę całkiem na prostą. Wiem czego chcę, co mnie uszczęśliwia i powoduje ten dreszcz.
Jak z kokonu wyłaniam się na zewnątrz, dużo czasu zajęło mi odkrywanie swoich ułomności, demonów, które stale chcą
strącić w dół.
Wygram.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wychodzę całkiem na prostą. Wiem czego chcę, co mnie uszczęśliwia i powoduje ten dreszcz.</p>
<p>Jak z kokonu wyłaniam się na zewnątrz, dużo czasu zajęło mi odkrywanie swoich ułomności, demonów, które stale chcą<br />
strącić w dół.<br />
Wygram.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrazona.com/2011/03/wychodze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>jak</title>
		<link>http://dobrazona.com/2011/02/jak/</link>
		<comments>http://dobrazona.com/2011/02/jak/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Feb 2011 10:29:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrazona.com/?p=304</guid>
		<description><![CDATA[Jak to zrobić żeby cieszyć się chwilą, doceniać każdy moment, celebrować teraźniejszość, żyć marzeniami o wspaniałej przyszłości, realizować je, pamiętać o innych, nie krzywdzić bliskich, być z siebie dumnym i zadowolonym. Nie marnować energii na dzikie, głupie złości, kształcić się i dawać coś z siebie innym, widzieć więcej, odczuwać każdą komórkę i jeszcze być zaimpregnowanym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak to zrobić żeby cieszyć się chwilą, doceniać każdy moment, celebrować teraźniejszość, żyć marzeniami o wspaniałej przyszłości, realizować je, pamiętać o innych, nie krzywdzić bliskich, być z siebie dumnym i zadowolonym. Nie marnować energii na dzikie, głupie złości, kształcić się i dawać coś z siebie innym, widzieć więcej, odczuwać każdą komórkę i jeszcze być zaimpregnowanym na fałsz i złośliwości. Jak obronić się przed swoją zazdrością. Jak być człowiekiem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrazona.com/2011/02/jak/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>wakacje</title>
		<link>http://dobrazona.com/2010/07/wakacje/</link>
		<comments>http://dobrazona.com/2010/07/wakacje/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 06 Jul 2010 10:54:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrazona.com/?p=302</guid>
		<description><![CDATA[Rozpoczęły się wakacje i aż żal ściska mi grdykę, że dla nas oprócz pogody tak jakby nic się nie zmieniło.
To w lato odżywa we mnie tęsknota za beztroską i błachymi problemami,  a gdybym nawet chciała zanurzyć się w pozornej beztrosce i zapomieć o obowiązkach, to już mi się nie chce.
Dziś rano wyskoczyłam na kawę do [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rozpoczęły się wakacje i aż żal ściska mi grdykę, że dla nas oprócz pogody tak jakby nic się nie zmieniło.<br />
To w lato odżywa we mnie tęsknota za beztroską i błachymi problemami,  a gdybym nawet chciała zanurzyć się w pozornej beztrosce i zapomieć o obowiązkach, to już mi się nie chce.</p>
<p>Dziś rano wyskoczyłam na kawę do siostry ciotecznej 4 lata starszej, jeszcze dość świeżo po 30 , przeraziły mnie nasze rozmowy.</p>
<p>&#8220;Proszę Cię zrób mi tą kawę, bo zaraz tu padnę. Gustaw wstał po 7, wyje od rana. Kręgosłup mnie napierdziala, nogi mam ostatnio takie opuchnięte, okropnie ciężkie..</p>
<p>-  weź przestań, ja mam opuchniętą wątrobę, zobacz jak mi brzuch wywaliło, nie wiem co się dzieje, boli i wyglądam jak potwór. Idę jutro do lekarza&#8230; kawę.. już Ci zaraz zrobię, też mi się dziś nic nie chce, to pewnie przez ten upał&#8221;</p>
<p>Idę poszukać entuzjazmu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrazona.com/2010/07/wakacje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>niemożliwe</title>
		<link>http://dobrazona.com/2009/11/niemozliwe/</link>
		<comments>http://dobrazona.com/2009/11/niemozliwe/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 21:24:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrazona.com/?p=299</guid>
		<description><![CDATA[Jest porozumienie między kobietą i mężczyzną, szczególnie gdy ta staje się matką.
Macierzyństwo owocuje u mnie skrajnymi uczuciami, szczególnie ostatnio, tak jakbym nie była na nie do końca przygotowana, jakby przerosła mnie opieka nad synem i córką jednocześnie. Dwoma małymi istotami, które chcą zagarnąć całkowicie mój świat tylko dla siebie. Jedno rywalizuje z drugim i mogłabym [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jest porozumienie między kobietą i mężczyzną, szczególnie gdy ta staje się matką.<br />
Macierzyństwo owocuje u mnie skrajnymi uczuciami, szczególnie ostatnio, tak jakbym nie była na nie do końca przygotowana, jakby przerosła mnie opieka nad synem i córką jednocześnie. Dwoma małymi istotami, które chcą zagarnąć całkowicie mój świat tylko dla siebie. Jedno rywalizuje z drugim i mogłabym rozwiązać ten konflikt po prostu się mnożąc.<br />
Jednego dnia płaczę więc  z radości nad swoimi szczęściami, a już drugiego mam ochotę zatrzasnąć drzwi i pójść w cholerę jak najdalej, być sama ze sobą, jak kiedyś.<br />
On zdezorientowany postrzega mnie jako frustratkę furiatkę, rodzi się konflikt w którym odwracamy się od siebie, zapominamy języka miłości i dokładamy cegiełka po cegiełce budulec do związkowego grobowca.<br />
Chce mi się wyć.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrazona.com/2009/11/niemozliwe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>upajam się</title>
		<link>http://dobrazona.com/2009/10/upajam-sie/</link>
		<comments>http://dobrazona.com/2009/10/upajam-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Oct 2009 15:11:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrazona.com/?p=296</guid>
		<description><![CDATA[Chwilą samotności, gorącą herbatą z sokiem malinowym i nic nie robieniem, choć powinnam już to i tamto.
Ela murzynka łagodnie zawodzi, jeszcze przed chwilą tańczyłyśmy z Blanką do swingujących rytmów.
Teraz Córcia naciąga Tatusia w sklepie na cucu i inne rozkosze.
Dla dzieci oralne doznania to magia, smak cukru wypełnia je radością po same uszy, nie trzeba się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chwilą samotności, gorącą herbatą z sokiem malinowym i nic nie robieniem, choć powinnam już to i tamto.<br />
Ela murzynka łagodnie zawodzi, jeszcze przed chwilą tańczyłyśmy z Blanką do swingujących rytmów.<br />
Teraz Córcia naciąga Tatusia w sklepie na cucu i inne rozkosze.<br />
Dla dzieci oralne doznania to magia, smak cukru wypełnia je radością po same uszy, nie trzeba się wiele namęczyć by zrobić im przyjemność.<br />
A ja co, zamiast myśleś o tej cudnej chwili i ją wykorzystać piszę farmazony o moich okalających mnie dzieciach.<br />
Z nimi uwięziona, jednocześnie pogodzona, bo czymże są te trzy lata w całych naszych kilkudziesięciu życia.<br />
Codziennie bolą mnie cuda, których doświadczam i wiem, że zaraz przeminą zapomniane.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrazona.com/2009/10/upajam-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>zbyt wiele</title>
		<link>http://dobrazona.com/2009/10/zbyt-wiele/</link>
		<comments>http://dobrazona.com/2009/10/zbyt-wiele/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 Oct 2009 15:14:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrazona.com/?p=290</guid>
		<description><![CDATA[Dziś dotarło do mnie że wzięłam na swoje barki zbyt wiele.
Jako matka dwójki małych dzieci, właścicielka przerośniętego wyżła, kucharka, sprzątaczka, niespełniona zawodowo osoba, bez wyraźnego planu na życie.
Z przeciążonym kręgosłupem, w który przynajmniej raz w tygodniu wbijano mi siekerę, dopóki nie zaczęłam wstawać o 5;40 po bezsennych nocach, by przejechać w chuj drogi na pół [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dziś dotarło do mnie że wzięłam na swoje barki zbyt wiele.<br />
Jako matka dwójki małych dzieci, właścicielka przerośniętego wyżła, kucharka, sprzątaczka, niespełniona zawodowo osoba, bez wyraźnego planu na życie.</p>
<p>Z przeciążonym kręgosłupem, w który przynajmniej raz w tygodniu wbijano mi siekerę, dopóki nie zaczęłam wstawać o 5;40 po bezsennych nocach, by przejechać w chuj drogi na pół godziny ćwiczeń i 8 minut jeźdzenia prądem po lędźwiach.</p>
<p>Z poparzonymi nogami, gdzie z wyraźnie głębszej dziury sączy się zielony płyn, a ta boli coraz bardziej miast przestawać&#8230;.</p>
<p>Do tego wszystkiego ząbkujący syn z problemami gastrycznymi, który wyciem dniem i nocą osładza mi beztrosko płynące chwile macierzyństwa.</p>
<p>Gdybym mogła zabijać wzrokiem to dziś skazałabym się na piekło z bardzo prozaicznej przyczyny jaką jest psie gówne na osiedlowym trawniku.<br />
Miałam naprawdę dobre chęci, nie odstraszyło mnie wycie (naprawde wycie!!!) Blanusi, która zmęczona najpierw odmówiła wyjścia w założonych spodniach, później ubrana całościowo odmówiła pójścia w ogóle, ostatecznie wzięłam ją na ręce co złagodziło stan histerii na chwilę.<br />
Nie odstraszyły mnie też śnieg i zawierucha, nieodśnieżona breja na chodnikach, nie ugięłam się nawet od braku odpowiednich butów (wyszłam w tramkach) ani ciepłej kurtki.</p>
<p>Nawet drący się w wniebogłosy Gucio nie był w stanie zmienić mego zdania, że wszyscy wychodzimy  do &#8220;lasu&#8221; jak to mówi Blanka, czyli pobliskiego skrawka &#8220;parku&#8221; (sralni dla osiedlowych psów), by zaczerpnąć świeżego powietrza, dotknąć pierwszego śniegu i pozwolić pierdzącemu okropnie Luisowi wreszcie uwolnić kiszki od balastu.</p>
<p>Gucio drący w wózku, Blanka wyjąca na rękach, Luis zgięty w pół na smyczy przyczepionej do wózka. Ostatni Mohikanin czyli ja, brnący trampaki w rozpuszczonej masie śniegu&#8230;.<br />
Poddałam się i pozwoliłam pieskowi zesrać się na osiedlu, w miejscu gdzie miał być plac zabaw (marzenie do spełnienia), a jest kawałek topiącej się w zastałej wodzie trawy, obecnie przysypany śniegiem.<br />
Było mi już wszystko jedno i nagle ją zobaczyłam&#8230;<br />
Blondynka w leginsach, papuciach i sweterku, wyszła by powiedzieć mi :<br />
- tu nie można wyprowadzać psów<br />
- wiem, nigdy tego nie robię, ale w tej sytuacji chyba rozumie Pani&#8230;<br />
- tak, tak rozumiem</p>
<p>Chciałam jej wykrzyczeć &#8211; gówno rozumiesz blond cipo, jeśli nie masz dwójki wyjących dzieci i psa wielkości cielaka na karku, gówno gówno gówno.</p>
<p>Trzeba przyznać że mamy asertywnych i zaangażowanych sąsiadów, żeby biec w taką piździawę  specjalnie na dół z komunikatem tego typu.</p>
<p>Wniosek : kiedyś obgadano by mnie z resztą sąsiadów za plecami, albo doniesiono na milicje.<br />
teraz prosto w oczy otrzymałam szczerą reprymendę, to w sumie dobre.</p>
<p>P.S. Trampki miałam z powodu zajebania komórki tak, że nie można do niej wejść a tym samym wyjąć zimowych butów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrazona.com/2009/10/zbyt-wiele/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>mamuśka</title>
		<link>http://dobrazona.com/2009/10/mamuska/</link>
		<comments>http://dobrazona.com/2009/10/mamuska/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Oct 2009 22:37:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrazona.com/?p=286</guid>
		<description><![CDATA[Jestem Mamuśką z krwii i kości.
Odczuwam satysfakcję kiedy moje dzieci są szczęśliwe i zdrowe.
Zabijam wszelkie przejawy malkontenctwa i okropnie obawiam się nadchodzącej zimy.
smętnych poranków, braku słońca, zazdrosnej Blanki, rozdartego Gucia i braku tworzących mnie samą funkcji.
Koniec dnia mamuśki upływa przy dźwięku zmywających się automatycznie naczyń ( dzięki Ci Boże!), spokojnych pochrapywań reszty domowników i kliku [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem Mamuśką z krwii i kości.<br />
Odczuwam satysfakcję kiedy moje dzieci są szczęśliwe i zdrowe.<br />
Zabijam wszelkie przejawy malkontenctwa i okropnie obawiam się nadchodzącej zimy.<br />
smętnych poranków, braku słońca, zazdrosnej Blanki, rozdartego Gucia i braku tworzących mnie samą funkcji.</p>
<p>Koniec dnia mamuśki upływa przy dźwięku zmywających się automatycznie naczyń ( dzięki Ci Boże!), spokojnych pochrapywań reszty domowników i kliku klawiatury.<br />
Zamroziłam masę malin, które wczoraj sama zerwałam z krzaków, mają niesamowity smak i aromat.</p>
<p>W lodówce zamknęłam więc końcówkę lata, które zamierzam przemycać w pysznej malinowej tarcie w długie zimowe wieczory.<br />
Co tu dużo gadać, nauczyłam się radzić sobie w kuchni przez ostatnie trzy lata. Muszę, a lekkość z jaką przychodzi mi obróbka przeróżnych mięs i warzyw wprawia mnie samą w zadziwienie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrazona.com/2009/10/mamuska/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gatunek ludzki</title>
		<link>http://dobrazona.com/2009/09/gatunek-ludzki/</link>
		<comments>http://dobrazona.com/2009/09/gatunek-ludzki/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2009 21:20:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrazona.com/?p=59</guid>
		<description><![CDATA[Ecco homo &#8211; oto człowiek. Człowiek, jako kwintesencja rozwoju, pierwiastek boskości, esencja życia?
Podczas codziennych autobusowych podróży obserwuję ich wszystkich wzrokiem przenikliwym. Kojarzę twarze, fakty, łącze elementy tych najtrudniejszych puzzli. Jemu wydaje się, że to głupie, a mnie w dziwny sposób intrygujące. Między spokrewnionymi szukam podobieństwa, zastanawiam się nad rolą społeczną jaką spełniają, co robią, czym się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ecco homo &#8211; oto człowiek. Człowiek, jako kwintesencja rozwoju, pierwiastek boskości, esencja życia?<br />
Podczas codziennych autobusowych podróży obserwuję ich wszystkich wzrokiem przenikliwym. Kojarzę twarze, fakty, łącze elementy tych najtrudniejszych puzzli. Jemu wydaje się, że to głupie, a mnie w dziwny sposób intrygujące. Między spokrewnionymi szukam podobieństwa, zastanawiam się nad rolą społeczną jaką spełniają, co robią, czym się interesują, o czym myślą.</p>
<p>Bo autobus to taka próbka społeczeństwa, w której rozmaitosci znajdzie się uczeń, babcia, dziadek, Pani z gipsem, niepełnosprawny, brzydki, śliczny, bogaty, biedny, śmierdzący, cały w złocie, z dzieckiem w wózku i z dzidzią w brzuchu.<br />
Całą ferajna zmierzamy do pewnego porannego celu, często wieczorem z tymi samymi twarzami wracamy po celu osiągniętym do domów. Nie odzywamy się , bo przecież nie znamy. Choć wiemy w którą stronę idziemy, a może nawet z jakich okien później wyglądamy. Podążamy gdzieś, ocierajac się o siebie wzajemnie, patrzymy sobie w oczy, tajemnicze , milczące. Jest nas tylu, że nie sposób znać każdego.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrazona.com/2009/09/gatunek-ludzki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>miły weekend</title>
		<link>http://dobrazona.com/2009/03/mily-weekend/</link>
		<comments>http://dobrazona.com/2009/03/mily-weekend/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2009 21:04:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>zona</dc:creator>
				<category><![CDATA[1]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dobrazona.com/?p=284</guid>
		<description><![CDATA[Błogo było mi z moją rodziną i jedną i drugą.
Wspólny obiad z teściami to mam nadzieję kolejny etap w ich pożyciu, kulturalny, miły, spokojny. Taki, że chce się tam być.
Deser z Mamą i Siostrą, która (Mama) pierwszy raz w życiu postanowiła zrobic mi urodzinową niespodziankę i przyjechać, troszkę na wyrost, ale jednak. To wiele dla [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Błogo było mi z moją rodziną i jedną i drugą.<br />
Wspólny obiad z teściami to mam nadzieję kolejny etap w ich pożyciu, kulturalny, miły, spokojny. Taki, że chce się tam być.<br />
Deser z Mamą i Siostrą, która (Mama) pierwszy raz w życiu postanowiła zrobic mi urodzinową niespodziankę i przyjechać, troszkę na wyrost, ale jednak. To wiele dla mnie znaczyło.<br />
Dziękuję wszystkim za ich obecność i bliskość.<br />
A Frankowi i Karoli za opierunek całą sobotę, wysłuchanie moich żali i te pyszne kotlety <img src='http://dobrazona.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Już wszystko w porządku. Stoję na baczność i mocno podnoszę głowę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dobrazona.com/2009/03/mily-weekend/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

