<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><!-- generator="WordPress/2.9.1" -->
<rss version="0.92">
<channel>
	<title>Dobra żona</title>
	<link>http://dobrazona.com</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 12 Nov 2009 21:25:28 +0000</lastBuildDate>
	<docs>http://backend.userland.com/rss092</docs>
	<language>en</language>
	
	<item>
		<title>niemożliwe</title>
		<description><![CDATA[Jest porozumienie między kobietą i mężczyzną, szczególnie gdy ta staje się matką.
Macierzyństwo owocuje u mnie skrajnymi uczuciami, szczególnie ostatnio, tak jakbym nie była na nie do końca przygotowana, jakby przerosła mnie opieka nad synem i córką jednocześnie. Dwoma małymi istotami, które chcą zagarnąć całkowicie mój świat tylko dla siebie. Jedno rywalizuje z drugim i mogłabym [...]]]></description>
		<link>http://dobrazona.com/2009/11/niemozliwe/</link>
			</item>
	<item>
		<title>upajam się</title>
		<description><![CDATA[Chwilą samotności, gorącą herbatą z sokiem malinowym i nic nie robieniem, choć powinnam już to i tamto.
Ela murzynka łagodnie zawodzi, jeszcze przed chwilą tańczyłyśmy z Blanką do swingujących rytmów.
Teraz Córcia naciąga Tatusia w sklepie na cucu i inne rozkosze.
Dla dzieci oralne doznania to magia, smak cukru wypełnia je radością po same uszy, nie trzeba się [...]]]></description>
		<link>http://dobrazona.com/2009/10/upajam-sie/</link>
			</item>
	<item>
		<title>zbyt wiele</title>
		<description><![CDATA[Dziś dotarło do mnie że wzięłam na swoje barki zbyt wiele.
Jako matka dwójki małych dzieci, właścicielka przerośniętego wyżła, kucharka, sprzątaczka, niespełniona zawodowo osoba, bez wyraźnego planu na życie.
Z przeciążonym kręgosłupem, w który przynajmniej raz w tygodniu wbijano mi siekerę, dopóki nie zaczęłam wstawać o 5;40 po bezsennych nocach, by przejechać w chuj drogi na pół [...]]]></description>
		<link>http://dobrazona.com/2009/10/zbyt-wiele/</link>
			</item>
	<item>
		<title>mamuśka</title>
		<description><![CDATA[Jestem Mamuśką z krwii i kości.
Odczuwam satysfakcję kiedy moje dzieci są szczęśliwe i zdrowe.
Zabijam wszelkie przejawy malkontenctwa i okropnie obawiam się nadchodzącej zimy.
smętnych poranków, braku słońca, zazdrosnej Blanki, rozdartego Gucia i braku tworzących mnie samą funkcji.
Koniec dnia mamuśki upływa przy dźwięku zmywających się automatycznie naczyń ( dzięki Ci Boże!), spokojnych pochrapywań reszty domowników i kliku [...]]]></description>
		<link>http://dobrazona.com/2009/10/mamuska/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Gatunek ludzki</title>
		<description><![CDATA[Ecco homo &#8211; oto człowiek. Człowiek, jako kwintesencja rozwoju, pierwiastek boskości, esencja życia?
Podczas codziennych autobusowych podróży obserwuję ich wszystkich wzrokiem przenikliwym. Kojarzę twarze, fakty, łącze elementy tych najtrudniejszych puzzli. Jemu wydaje się, że to głupie, a mnie w dziwny sposób intrygujące. Między spokrewnionymi szukam podobieństwa, zastanawiam się nad rolą społeczną jaką spełniają, co robią, czym się [...]]]></description>
		<link>http://dobrazona.com/2009/09/gatunek-ludzki/</link>
			</item>
	<item>
		<title>miły weekend</title>
		<description><![CDATA[Błogo było mi z moją rodziną i jedną i drugą.
Wspólny obiad z teściami to mam nadzieję kolejny etap w ich pożyciu, kulturalny, miły, spokojny. Taki, że chce się tam być.
Deser z Mamą i Siostrą, która (Mama) pierwszy raz w życiu postanowiła zrobic mi urodzinową niespodziankę i przyjechać, troszkę na wyrost, ale jednak. To wiele dla [...]]]></description>
		<link>http://dobrazona.com/2009/03/mily-weekend/</link>
			</item>
	<item>
		<title>z zapisów archiwalnych..ciągle to samo</title>
		<description><![CDATA[Nie wiem od czego to zależy, zupa pomidorowa wyszła całkiem &#8220;bez serca&#8221;,
od poniedziałku cierpię na jadłowstręt i jem bez przyjemności, mało tęsknie, mało myślę, mogłabym stać oparta o mur, wystawiona frontem do słońca i grzać się bezczynnie.
Przepełniona malkontentnym nastrojem, wykrzywiam usta w nieludzkim grymasie, mam ochotę pomarudzić, mówić mało albo wcale, palić, pić i czytać.
Może [...]]]></description>
		<link>http://dobrazona.com/2009/03/z-zapisow-archiwalnychciagle-to-samo/</link>
			</item>
	<item>
		<title>starość</title>
		<description><![CDATA[Jeśli nie szanujemy starości, to tak jakbyśmy siebie nie szanowali. Od niej nie da się uciec, nie wiedząc kiedy zaczniemy wzruszać się z byle powodu, na naszych rękach pojawią się wątrobowe plamy, skóra zacznie przypominać indyczą szyję, oczy  tworzyć coraz mniejsze szparki, zaczniemy budzić litość, współczucie bądź szacunek, nawet jeśli na niego nie zasłużyliśmy.
]]></description>
		<link>http://dobrazona.com/2009/03/starosc/</link>
			</item>
	<item>
		<title>Po wypadzie na wieś</title>
		<description><![CDATA[Już jesteśmy, odgarniamy zebrany kurz.
Luis chory z rozwaloną łapą, kuśtyka śmiesznie i prawie nie wstaje z miejsca, dobrze niech się kuruje.
Zapomniałam o twitterze bo tam nie korzystałam z tego rodzaju rozrywek.
Czuję ogarniającą mnie samotność, choć tęskniłam do swojego kąta.
I tak jest zawsze że chcesz tego czego nie masz.
Bierz się w garść i do roboty.
Przynajmniej urząd [...]]]></description>
		<link>http://dobrazona.com/2009/02/po-wypadzie-na-wies/</link>
			</item>
	<item>
		<title>koszmary</title>
		<description><![CDATA[Zdarza mi się zdrzemnąc w ciągu dnia, nierzadko wtedy śnię, a obrazy pojawiające się w głowie to nic innego jak najgorsze koszmary.
Czy ktoś potrafi wyobrazić sobie niemoc, kiedy nagle staję się w swoim życiu kimś w rodzaju siostry własnego męża.
Pojawia się jakaś obca kobieta, która jest jego żoną, ja opiekuję się ich dzieckiem , które [...]]]></description>
		<link>http://dobrazona.com/2009/02/koszmary/</link>
			</item>
</channel>
</rss>
